• Wpisów:50
  • Średnio co: 26 dni
  • Ostatni wpis:280 dni temu
  • Licznik odwiedzin:8 490 / 1341 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Ciągle tkwię w tym samym miejscu. Nie poruszam się, nie oddycham. Nie wiem czy umiem.

Wszyscy odeszli z pingera. Może i dobrze. Jest nadzieja, że ruszyli do przodu. Podnieśli się, wyszli z tego gówna. Dlaczego ja nie potrafię? Eh.
Cóż, ja ciągle jem. Dlaczego? Nie wiem. Z przyzwyczajenia? Bo tak łatwiej? Bo wiem że i tak to nic nie zmieni? Zewnętrzna warstwa człowieka może ewoluować, ale środek już nie. Nie na tyle na ile ja tego potrzebuję.
  • awatar Gość: na pingerze to same psychole!!! Jak nie za grube to ana albo wege, nikt tu normalny i zdrowy psychicznie nie przesiaduje. Masz odpowiedź na swoje pyty hehehe
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
2200kcal.
Nosz kurwa.
Jestem zerem.
Tak wiem.
Znów jestem żałosna.
  • awatar to the bones ♥: no bo sie glodzisz i pozniej jesz tak duzo 500kcal to za malo jedz wiecej i chudnij zdrowo
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Przypadkowo usunęłam wszystkie swoje notatki z telefonu. Miałam tak zapisane wszystkie swoje luźne myśli. Może nie było tego jakoś dużo, ale i tak szkoda. Ech... A co do diety... Jak się domyślacie żadnej diety nie było. Chuj z tym. Jaki to ma sens? Nie chcę być jedną z tych osób co mówią, a nigdy nie robią. Ej czekaj, ty już taka jesteś. I zawsze byłaś. Jedyne co mogę powiedzieć to jest mi siebie żal. A ja chcę by komukolwiek było mnie żal. Szczególnie sama do siebie nie chcę czuć żalu.

Jestem słaba. Po prostu słaba.
Do końca tygodnia 500kcal i chuj mnie cokolwiek obchodzi. Jeśli przekroczę limit do końca miesiąca głodówka. I nie ma, że nie mam siły. Muszę ją kurwa gdzieś znaleźć i przestać się nad sobą uzalac. Jestem do cholery otyła!

Nie ważne, że moje słowa same sobie przeczą i nie mają sensu.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Jakieś 3tyś kcal?
Dzień jak codzień.

We could have had it all
(You're gonna wish you, never had met me)
Rolling in the deep,
(Tears are gonna fall, rolling in the deep)
 

 
Czy to już depresja czy tylko lenistwo? Według jakiegoś głupiego testu w Internecie to "coś więcej niż tylko zmęczenie. To może być depresja!", ale czy można w to wierzyć? 80% informacji w Internecie to bzury. Anyway. Powinnam się tej chwili uczyć, a ja co robię? Leżę na dupie. Może zaraz chociaż sobie książkę poczytam by aż tak nie marnować czasu. Spanie i nic nie robienie są dwoma rzeczami, w których jestem bardzo dobra. Szkoda, że nie płacą za to. Z pewnością byłabym już milionerką. Ba, nawet multimilionerką.

0 kcal
(Właściwie to nie zero, gdyż wypiłam wodę z cytryną, ale to miało znikomą ilość kcal, więc już nie liczę)
 

 
Potrzebuję osoby, która mnie wesprze. Zawsze będzie przy mnie i będzie dzień w dzień dawać mi kopa w dupe. Nie potrafię żyć sama. Ale nie ma takiej osoby i nie będzie. Nikt nie chcę być potrzebowany tylko pragniony. Chciałbyś aby ktoś cię potrzebował bo jesteś mu przydatny? Czy wolałbyś aby ktoś pragnął twojego towarzystwa i nic więcej? Ja umiem tylko wykorzystywać i potrzebować. Ja nie pragnę.

Jedzeniowo:
Piątek 0kcal
Sobota 4tyś? pewnie więcej
Niedziela 3tyś? może więcej

Waga 76kg
Jutro pewnie wzrośnie.
  • awatar Deadline.: Wyłam się z tego błędnego koła :( nie potrzebujesz nikogo, masz siebie - bądź samowystarczalna :)
  • awatar Gość: Jestes okropna pijawka - wysysacz z ludzi wszelką sile i energię, a potem dajesz kopa w d... Przykre:(((
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Kiedy stałam się taka żałosna? Jestem jak te wszystkie głupie nastolatki - wciąż narzekam, marudze, śmieje się cały czas jak idiotka, kiedy indziej jestem największą zołzą. Nie jestem w stanie przeprowadzić z kimkolwiek jakiejś inteligentnej rozmowy. Jestem po prostu głupia. Ktoś się o coś mnie pyta, ja nigdy nie znam odpowiedzi. Wciąż odpowiadam 'nie wiem'. Ale najgorsze jest chyba moje lenistwo i brak silnej woli. Anyway.

1000kcal od jutra? Może.
 

 
Nie wiem jak można być takim cholernym zerem jak ja. Nigdy nie wierzcie moim słowom, NIGDY.

160cm wzrostu
80kg czystego tłuszczu
Bmi równe 31.25
Diagnoza - otyłość I stopnia

Nie no, kurwa, zajebiście (y)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Jedzeniowo dzisiaj jeszcze gorzej niż wczoraj. Dodatkowo jestem chora co sprawia, że czuję się jak gówno. KILL ME.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Zaczynam świrować. Mam ochotę nażreć się aż do bólu. Przez to czuję się jeszcze gorzej i grubiej niż zazwyczaj. Mam myśli by zacząć się głodzić, choć wiem, że jestem na to za słaba. Szkoda, że nie można jeść i nie jeść jednocześnie.

W chuj niezdrowo:
~ bułka z serem i twarożkiem
~ pucharek lodów
~ zupka chińska
~ kasza manna, 2 paski gorzkiej czekolady
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
No i w końcu weekend.
Bilans jest z wczoraj, czyli z piątku.

Zjedzone
~ musli z jogurtem i owocami
~ kanapka, 3 placki drożdżowe
~ deser twarogowy
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Dzień w miarę okey tylko jakoś mam wrażenie, że dużo zjadłam. Może to nie tylko wrażenie?

Zjedzone
~ kanapka z jajkiem
~ kawałek rogalika z dżemem i kabanosa
~ owsianka x2
~ dwie muffinki
~ jabłko
  • awatar Kropla deszczu: Bilans nie jest jakiś mega duży. Wygląda całkiem okej, o ile owsianki nie miały dużo kalorii.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Wczoraj zawaliłam. Cały dzień było dobrze, ale nadszedł wieczór i boom. Dzisiaj też miałam chwilę kryzysu, ale skończyło się tylko na dodatkowej porcji obiadu. Narazie moim celem jest zacząć jeść normalnie i przestać 'żyć by jeść', więc moje bilanse nie będą zbyt niskie.

Zjedzone:
~ owsianka
~ nektarynka
~ zupa pieczarkowa z makaronem x2
~ musli z jogurtem i owocami
 

 
Z rybką już wszystko dobrze. Znowu przygląda mi się, gdy siedzę przy biurku. I po co wszystko było się pytam? Nigdy siebie nie zrozumiem.

Zjedzone:
~ kakao
~ ziemniaki, kalafior, surówka, śliwki
~ musli z jogurtem i nektarynką

Chyba nie ma sensu na zmianę się głodzić i obżerać (no dobra, głównie obżerać). Postaram się jeść teraz 3-4 posiłki, w miarę zdrowe i tyle. Ogólnie ten blog chyba już dawno przestał być o odchudzaniu. Cały czas tylko tu narzekam na... moje nudne życie? Tak, chyba można tak powiedzieć. Ale to mój blog i mogę tu pisać o czym tylko zechce. Mam rację?
  • awatar truskafkowax: No jasne pisz :) przynajmniej mam jakąś odmianę :P. Mogę porównać swoje nudne życie vs życie innych :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Jednego dnia 0kcal, a następnego z 3000 czy 4000kcal. Brawo ja. A i no, zaczęła się szkoła jak pewnie zauważyłyście. Wstyd mi tam się pokazywać. Nie trudno zauważyć jak bardzo przytyłam. Jedyną pozytywna rzecz z ostatnich kilku dni to to, iż kupiłam sobie na dość dużej promocji płytę zespołu Bring Me The Horizon. Jakoś uspokajam się słuchając ich. No, a tak to chyba nie mam wam więcej do powiedzenia. Moje życie jest mega nudne. Wszystkie dni wyglądają bardzo podobnie. Dlatego rzadko tu piszę. Nie mam o czym.

"And then I found out how hard it is to really change,
even hell can get comfy once you're settled in.
I just wanted the lonely inside me to leave.
but no matter how fucked you get, it's always there when you come back down!"
  • awatar LXperia: kawa z mlekiem owsianym jest dobra, a jeszcze lepsza jest z ryżowym ;)
  • awatar Waleczny grubasek: Zaczął się wrzesień, pora na nowe postanowienia, nie trzeba się od razu dołować
  • awatar to the bones ♥: 3maj sie! co do wagi to schudniesz jesli tylko sie postarasz u mnie dnie tez raczej nudne...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Nie sądzicie, że jesteśmy bandą nastolatków z 'problemami', które zebrały się na tej stronie by tylko narzekać i pod emocjami planować coś, czego i tak nie zrobią? Tyle osób obiecuję, że od dzisiaj głodówka, koniec z bulimią czy coś podobnego. Jedna na dziesięć faktycznie spełnia obietnicę, ale co z pozostałymi dziewięcioma? I dlaczego to zazwyczaj tyczy się dziewczyn?

Dlaczego gwiazdy płaczą dzisiejszej nocy?
Dlaczego księżyc krwawi białą poświatą?
Dlaczego drżysz spoglądając w me oczy?
Dlaczego czuję, że jestem twoim katem?
  • awatar Waleczny grubasek: Jesteśmy ludźmi, którzy sami nie potrafią sobie poradzić.
  • awatar wyrd: Nope. Nie chce mi się robić kilka razy dziennie a wolę świeży (więcej witamin). Może z czasem coś zmienię.
  • awatar }i{ nieumiemlatac: ja coraz częściej myślę że ludzie tutaj piszą coś na siłę żeby inni ich pocieszali
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
~ 850kcal

Byłam na badaniach konsumenckich (za 'zrecenzowanie' jedzenia dostajesz dwie duchy) i z tego wszystkie kalorie. Jestem głupia, mogłam udawać, że jem. Jak można wszystko zepsuć na samych początku? Gruba świnia. Teraz wszyscy, którzy mówili, że nie dam rady śmieją mi się w twarz. Wstyd. Najwidoczniej moim przeznaczeniem jest być grubą.

"When did the diamonds leave your bones?"
  • awatar truskafkowax: Nic się nie stało. Jutro jest nowy dzień i wszystko będzie ok :). Ja w ciebie wierzę (ale nie wierzę w głodówki).
  • awatar }i{ nieumiemlatac: no ale pewnie nie było tego dużo, nie zamęczaj się walcz dalej <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Całą noc siedzę i płaczę do tej piosenki ⬇
 

 
Muszę przesłać jeść, by jakoś się pokazać w szkole. Tak więc głodówka do końca wakacji. To już tak niedługo. Trochę się boję, więc mam prośbę. Jeśli to czytasz napisz komentarz, że nie ma się czego bać, to przecież cudowne uczucie nie jeść i że dam radę. Nawet jeśli nie popierasz głodówki, uważasz że to głupota, i tak tak napisz. Proszę. Muszę wiedzieć, że ktoś mnie wspiera. Nie mam nikogo, więc może wy mi pomożecie duchowo.
  • awatar truskafkowax: Obserwuje bo martwię się o ciebie. Rozwalisz sobie metabolizm tak długa głodówka... mimo wszystko wspieram cię.
  • awatar unchico: Wspieram Cię, ale nie w głodówce. Też muszę schudnąć, ale głodówka to idiotyczny pomysł. Napiszę dosadniej to może zrozumiesz: do końca miesiąca pozostało 11 dni - jebnij się w łeb i zjedz coś gdy oprzytomniejesz.
  • awatar Witch Bitch Little Girl: uważam że to głupota, ale masz racje, zostało tylko parę dni, więc dasz radę, wspieram cię
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Opowiedzieć wam trochę o moim (nie)życiu? Jest to krótka i nudna historia. Otóż mentalnie nie żyje już od jakiegoś roku. Natomiast proces agonii rozpoczął się 2 lata temu. Zmiana szkoły, strata przyjaciółki, przytycie 30kg, kłótnie z rodziną to jedne z skutków (a może z przyczyn?) mojej śmierci. Aktualnie jako grube warzywo siedzę całe dnie w domu serfując w Internecie i bojąc się wychodzić. Na samą myśl o opuszczeniu mojego bezpiecznego schronienia ogarnia mnie panika. Ale oczywiście na zewnątrz udaję, że wszystko jest dobrze.

No i to byłby koniec opowiadania. Mówiłam, że jest krótkie i nudne.
 

 
Jest 12:30. Wstałam może z godzinę temu i zdążyłam już wpieprzyć ~1300kcal. W godzinę! A dzień dopiero się zaczął... Właściwie MUSZĘ w tej chwili szykować się do kościoła. Nie chcę tam iść. Dlaczego? Oto kilka powodów:
- nie wierzę w ideę kościoła, religii
- nie lubię wychodzić z domu...
- ... co jest spowodowane moją już OTYŁOŚCIĄ; wstyd mi.
Nie rozumiem dlaczego jestem zmuszana do wierzenia. Czy moim rodzice nie mogą zrozumieć, że mam inne zdanie na temat religii? Oni nie dopuszczają myśl, że mogłabym przestać uczestniczyć co niedzielę we mszy. Ale czego oczy nie widzą, tego serce nie boli (czy jakoś tak).

  • awatar to the bones ♥: tez nie lubie kosciolow jak jestes otyla nie patrz na kalorie zacznij jesc normalnie bez kcal i cwicz najlepiej bieganie albo z youtube hehe i z domu tez mi sie nie chce wychodzic
  • awatar PasteloweZaburzenia: moja rodzinka też. cała pochłonięta religią. tylko ja taki odludek. nie chodzę do kościoła. nie wierze w to. ii no nikt mnie nie zmusi. poza tym moja babcia twierdzi że w sekcie jestem od czasu do czasu coś o egzorcyzmach gada...xD booo czerwone włosy... tatuaże... po nocach się szlaja..xD
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Co u mnie? Dobrze, jeśli bmi wskazujące otyłość to dobre wieści. Fuck you JA. Całe moje życie polega na snach, marzeniach. No i jedzeniu oczywiście. Boję się (a może tak naprawdę nie chcę) zmieniać się. Gdzieś słyszałam, że to jedna z objaw depresji (w sensie brak motywacji do zmian, jeśli można to tak nazwać), ale może się mylę. Chciałbym aby te wakacje trwały wieczność. Niestety tak nie będzie. Dokładnie za dwa tygodnie szkoła. Jak ja tam się pokaże? Nie chcę aby ktokolwiek widział mnie w tym stanie. Boże, co począć?

Dzisiaj wyszłam na rower. Sama. Zaplanowałam, że przejadę 40km. Skończyło się na 5(?). Miałam wrażenie, że rower zaraz rozpadnie się pode mną. Poczułam się fatalnie, prawie rozpłakałam się w drodze do domu. To dlaczego, że czując swoje ciało tz. tłuszcz zaczynam panikować. Najgorsze jest to, iż na początku dnia miałam wyśmienity humor. Jak w jednej chwili wszystko może się zmienić... Ciekawe, że zawsze te zmiany są tylko na gorsze.
  • awatar ραяωєℓιє ♛: Oby udało Ci się osiągnąć swój cel i najważniejsze... obyś zaczęła dobrze czuć się w swoim ciele... sama ze sobą <3 POWODZENIA i zapraszam do mnie :3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Wczoraj zawaliłam, trudno. Z dzisiaj:

Zjedzone:
*truskawki
*ziemniaki w mundurkach, koperek

Nie wiem ile to kalorii. Nie liczyłam tych ziemniaków, ale to warzywa więc samo zdrowie. Wiele osób uważa, iż ziemniaki są tuczące. Nie przesadzajmy. Mają dużo węglowodanów czyli dużo energii. Do tego "ziemniaki są lekkostrawne, a zawarte w nich związki są łatwo przyswajalne. Prawie nie zawierają tłuszczu (ok. 0,1 proc.) i dostarczają mało kalorii (średnio 77 kcal w 100 g). Do tego mają właściwości zasadotwórcze, dzięki czemu równoważą kwasotwórcze oddziaływanie na organizm mięsa, z którym je zwykle podajemy. Ziemniaki obfitują w potas obniżający ciśnienie krwi oraz magnez, który jest budulcem zębów i kości, poprawia przemianę materii, łagodzi stany zmęczenia i stres. Mają też nieco wapnia, żelaza i fosforu. Dostarczają także niemal wszystkich witamin – najwięcej jest w nich witaminy C."
Nic do dodania.
  • awatar imażdzin.: Można jeść ziemniaki ale nie w,nadmiarze i bez dodatków typu skwarki czy jakieś sosy ;)
  • awatar Lekka jak motyl.: Dodatki i sosy są tuczące, ale nie ziemniaki. Ładny bilans. Trzymaj się. <3
  • awatar to the bones ♥: to malo zjadlas, ja tez gdzies czytalam ze ziemniaki nie tucza najwyzej sosy z ktorym je jemy
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Tym razem zostałam nominowana przez http://chcebycchuda.pl.pinger.pl Dzięki

Pytania:
1. W jakim celu stworzyłaś tego bloga?
- Już pisałam - aby schudnąć :>
2. Kto w życiu jest Ci najbardziej bliski?
- Nie wiem, może rodzice?
3. Do czego dążysz?
- Do samospełnienia.
4. Jakie masz plany na przyszłość?
- Zawsze żartuję, że kiedyś zostanę bezdomnym. Choć kto to wie...
5. Co zmieniłabyś w swoim życiu?
- Chyba wszystko. Chciałbym na nowo się urodzić albo po prostu zniknąć.
6. Ulubiony film?
- Trudne pytanie... Nie mam tak właściwie.
7. Ulubiona potrawa?
- Zupa jarzynowa i naleśniki z Nutellą xd
8. W jakim wielu pierwszy raz spożyłaś alkohol?
- Szampan też się liczyć? Choć nie, pierwszy raz to piłam wódkę czy co to tam było. Gdy byłam jeszcze dzieckiem chciało mi się pić i jedyne co miałam pod ręką to szklanka z bezbarwną cieczą. I nie była to woda.
9. Co planujesz na wakacje?
- Brak planów.
10. Co o mnie sądzisz? (Tylko szczerze)
- Nie, będę kłamać xd Dążysz wciąż do celu.. lubię takie osoby.